Za niespełna rok wybierzemy się na koncert. Jaki? Jeszcze nie wiadomo. Wczoraj byłam na wyjątkowym występie Jeana Michela Jarre'a, więc zobaczcie, jakie wrażenia mogą stać się naszym udziałem...
Koncerty Jarre’a często odbywały się w wyjątkowych miejscach i w niesamowitych okolicznościach: w komunistycznych Chinach (jego kompozycje były pierwszymi zagranicznymi utworami emitowanymi w chińskim radiu), w Teksasie po tragedii wahadłowaca Challenger (1986), w Lyonie na powitanie Jana Pawła II, pod egipskimi piramidami, przy obchodach wejścia w nowe tysiąclecie, a w 2005 dał niezapomniane show „Przestrzeń wolności” w Stoczni Gdańskiej w 25. rocznicę powstania Solidarności. Jarre ze swoimi widowiskami zwiedził cały świat i bez względu na to, na jakiej szerokości geograficznej występował, wszędzie gromadził tłumy fanów.
Pierwszym albumem, który przyniósł mu oszałamiający sukces był „Oxygène” (1976). Czołowy utwór z tej płyty "Oxygene part 4" jest chyba jednym z najbardziej znanych utworów muzycznych na świecie.
(zapraszam, bo warto: http://www.youtube.com/watch?v=P_I2ch8_TXc&feature=fvst )
W tym roku JMJ zabrał w podróż do swojego niezwykłego świata także Bydgoszcz, i miałam niepowtarzalną okazję obejrzeć go LIVE! Kiedyś powiedział: „Chcę, aby ludzie zobaczyli moją muzykę”; wtorkowe widowisko z całą pewnością tę obietnicę spełniło. Było niezwykle ekspresyjne i spektakularne, prawdziwie dźwiękowy pejzaż, niezwykłe połączenie legendarnej laserowej harfy, analogowych syntezatorów, ogromnych ekranów HD, magii świateł i efektów specjalnych, a wszystko przy wykorzystaniu najnowocześniejszej technologii cyfrowej. Dodam tylko, że Jarre ma 64 lat, a charyzma i power, jakie przekazuje publiczności są niesamowite!
Namiastkę imprezy możecie zobaczyć tutaj:
P.S. Artysta bardzo ceni Polskę i Polaków. MSZ zamieściło na YouTube 12-minutowy materiał: Polska? Tak! mający promować nasz kraj wśród obcokrajowców, podczas trwającej do końca roku prezydencji. Zagraniczne gwiazdy wypowiadają się o kraju nad Wisłą. Wśród nich jest też Jarre. Sami zobaczcie i posłuchajcie. (może kiedyś na lekcji bliżej przyjrzymy się temu klipowi…)
Zdjęcia robią wrażenie... A co dopiero zobaczyć to na żywo!
OdpowiedzUsuńA.K.
Piękny styl, piękny język, które zachwycają. Chciałoby się czytać i czytać...Pozdrawiam. Irena Serafin
OdpowiedzUsuńIrenko, co u Was w projekcie?
OdpowiedzUsuńMadzia oczywiście nas oczarowuje swoim opisem.
Jest w tym świetna.
Pozdrawiam
A. P.